Bialska Stal na szóstkę!

TEKST
13 września 2014 , 17:51
Bialska Stal na szóstkę!

Aż sześć bramek zobaczyli kibice bialskiej Stali w meczu ze Skalnikiem Gracze. Wszystki autorstwa bielszczan!

 

BKS Stal – Skalnik Gracze 6:0 (3:0)

Bramki:

1:0 Karcz (8')

2:0 Brychlik (10')

3:0 Zelek (36')

4:0 Czaicki (59')

5:0 Czaicki (80')

6:0 Zdolski (89')

W 85. minucie Zdolski nie wykorzystał karnego. Obronił Kowalczyk

Żółte kartki:
nikt - Parada, T. Kowalczyk, Kozłowski, Sukiennik
 

BKS Stal: Kozik, Zdolski, Urbaniak, Dancik, Dzionsko (65. Caputa), Czaicki, Sobala, Wiśniewski, Zelek (73. Iskrzycki), Karcz (70. Luke), Brychlik (61. Lewandowski)

Skalnik: P. Kowalczyk, Parada, Rogan, T. Kowalczyk, Stojko (49. Wasilewski), Mroziński, Wawrzyniak (61. D. Płaza), Kozłowski, Sukiennik, M. Płaza, Maryszczak (67. Lenkiewicz)

 

 

W 10. kolejce III ligi śląsko-opolskiej bialska Stal zmierzyła się z najsłabszym zespołem w tabeli – Skalnikiem Gracze. Drużyna gości w 9. kolejkach zgromadziła zaledwie 3 punkty dzięki trzem remisom. Nic więc dziwnego, że murowanym faworytem meczu byli podopieczni trenera Rafała Góraka, którzy z 16 punktami na koncie zajmowali 4. miejsce w całej stawce.

Początek meczu dla bialskiej Stali był wymarzony. Już pierwsza groźna akcja BKS zakończyła się golem. Tuż przed polem karnym piłkę przyjął Kamil Karcz, dwukrotnie „na zamach” zwiódł dwóch obrońców Skalnika i ze stoickim spokojem posłał piłkę obok bramkarza gości. Na drugą bramkę nie trzeba było długo czekać. Z rzutu wolnego piłkę w pole karne dośrodkował Marcin Czaicki, a Przemysław Brychlik głową skierował ją do bramki. Brychlik kilka minut później mógł podwyższyć prowadzenie po świetnej akcji lewą stroną Krystiana Zelka. Strzał zdobywcy drugiego gola z kilku metrów trafił jednak bramkarza. Minutę później na strzał z dystansu zdecydował się Mariusz Sobala i nieoczekiwanie uderzenie pomocnika BKS sprawiło bramkarzowi Skalnika dużo trudności. W 21. minucie bialska Stal zmarnowała kolejną stuprocentową okazję. Dośrodkowanie z lewej strony dotarło do niepilnowanego Filipa Wiśniewskiego, który będąc na piątym metrze strzelił głową bardzo niecelnie. Filigranowy pomocnik bialskiej Stali nie miał szczęścia w tym meczu. W 30. i 32. minucie znów był bliski pokonania Kowalczyka, ale raz minimalnie się spóźnił do dośrodowania Ariela Dzionski, a drugi raz piłkę po jego strzale odbiła się od obrońcy, słupka i wyszła w pole. W 36. minucie było już jednak 3:0, a gola, po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym Skalnika, zdobył Krystian Zelek.

Druga połowa rozpoczęła się od nieśmiałych ataków Skalnika. Jeśli piłkarze gości mieli jeszcze nadzieję na wywiezienie z Bielska-Białej dobrego wyniku, to ostatecznie pozbawił ich jej Marcin Czaicki, który w 59. minucie strzałem z rzutu wolnego zdobył czwartego gola. BKS prowadził i kontrolował grę. Skalnik nie miał argumentów, by poważnie zagrozić bramce Krzysztofa Kozika. Bielszczanie atakowali, jednak dogodnych okazji nie stwarzali sobie już tak wiele jak w pierwszej odsłonie. Nie przeszkodziło im to jednak w zdobyciu kolejnych goli. W 80. minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Marcin Czaicki. Piła po jego mocnym uderzeniu odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. W 85. minucie po faulu Rafała Sukiennika na Sewerynie Capucie sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł niezawodny dotąd w tym elemencie gry Damian Zdolski, jednak tym razem jego strzał z jedenastego metra obronił bramkarz. To, co nie udało się kapitanowi bialskiej Stali z rzutu karnego udało się chwilę później. W 89. minucie po rzucie wolnym piłka dotarła do Zdolskiego, a ten uderzeniem pod poprzeczkę strzelił szóstą bramkę. Kilka minut później sędzia zakończył mecz, w którym zespołem zdecydowanie lepszym byli gospodarze. Wygrana ze Skalnikiem jest piątym zwycięstwem z rzędu bialskiej Stali!